:: Nieudany start ::

Czyli coś co jest zmorą każdego początkującego amatora rakietowego. Sam pamiętam swoje początki, gdy tylko zakończyłem budowę jakiegoś silnika rakietowego od razu przyklejałem go do kija i jak najszybciej starałem się go odpalić. Pierwsze próby nie zapowiadały nic dobrego, prawie wszystkie silniki rozrywało, bądź też zostawały na miejscu wydając ten charakterystyczny świst i oczywiście dużą ilość dymu. Ale to nie powinno nas zniechęcać!! Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie nieudane próby zwiększają motywację, i tak chyba powinno być, dlatego nie mam teraz problemu ze zbudowaniem latającej rakiety. Oczywiście nie mówię, że wszystkie próby kończą się powodzeniem, bo to byłoby kłamstwo.

Początki są trudne, ale gdy przez nie przebrniemy, nic nie zastąpi tego uczucia zadowolenia i podziwu innych osób nad tym, że potrafimy coś takiego zbudować ;-p

Zatem nie załamujcie się nieudanymi próbami, tylko sprawdzajcie co poszło nie taki i starajcie się to poprawić. Mam nadzieję, że pomoże Wam w tym sporządzone przez nasz zespół FAQ.

Co się stało?


Jak to naprawić?

Silnik nie wznosi się w powietrze, spala swój ładunek na ziemi, brak charakterystycznego świstu.

Paliwo zastosowane w silniku jest za słabe, aby unieść silnik, zrób lepsze paliwo bądź też zmniejsz średnicę wewnętrzną dyszy.



Silnik wykonuje różne ruchy, gwałtownie wibruje, ale nie może wystartować.

Najprawdopodobniej doszło do zaklinowania statecznika w prowadnicy rurkowej, zastosuj szerszą prowadnicę rurkową, bądź cieńszy statecznik.



Był silnik... i nie ma silnika ?? rozerwany korpus.

No cóż... cud ! A tak na poważnie zbyt duże ciśnienie jak na Twój korpus, korpus za słaby, zwiększ grubość ścianki lub zwiększ średnicę dyszy.



Silnik wystartował, lecz na pewnej wysokości eksplodował.

Możliwe, że doszło do zatkania dyszy resztkami spalonego ładunku, bądź też w przypadku karmelki, pęknięcie ładunku paliwa, przez co nastąpił nagły wzrost ciśnienia.



Silnik huknął i poleciał na pewną wysokość, ale bez charakterystycznego świstu.

No cóż, nie można tego zaliczyć do udanych prób, najprawdopodobniej paliwo w silniku zbyt słabo sprasowane i doszło do zapalenia całej mieszanki od razu, wyrwało dyszę a silnik został "podrzucony" na pewną wysokość, nie był to jednak lot!!



Silnik odleciał i nie wrócił?

No cóż, poczekaj do wieczorka, jeśli nie wróci znaczy to, że za dużo wypiłeś przed startem, a jeśli wróci to wszystko gra... zapisz parametry i wypuść jeszcze trzy podobne silniczki, jeśli wszystkie polecą... znaczy to, że właśnie opracowałeś dobry silnik rakietowy.



Online: 28
Nowości na forum:

Offtop handlowy :) (5)
Nowy dział: Przestro... (12)


Mównica
Warning brak JS! :(

Proszę o cierpliwość :)...

szramekkoks [19:50:57]

Chodziło mi że woda wyparuje a nano3 wymiesza się z koh...

Ynlow [17:58:24]

Wytłumacz mi to na mój prostu chłopski rozum; jak nano3 ma wyparowac?

Blacky [21:45:52]

W przyrodzie nic nie ginie ;)

szramekkoks [17:08:06]

czyli co na dnie zbierze się osad koh a nano3 wyparuje ?

Ynlow [19:39:56]

Jest dobrze rozpuszczalna. Możesz wtrącać kryształy poprzez odparowanie wody i na bieżąco zbierać kryształy. KOH jest higroskopijny bardziej niż nano3 powinien więc wykrystalizować później lub wcale

szramekkoks [17:52:38]

jak z naoh i kno3 otrzymać nano3 i czy wytrącą się jakieś kryształy wiem że powstanie koh i nano3

Blacky [14:33:07]

Ehh niestety ale mój plan zawiódł myślałem o zakupie odczynników bezpośrednio od jakiejś firmy i G wyszło będę nadal kombinował może macie jakieś pomysły hmm?

partyzant.yt [10:57:35]

Ja zawsze tak robiłem ssa

partyzant.yt [10:57:18]

Do ssa najlepiej dodac jeszcze siarke

Blacky [15:21:40]

Może w najbliższym czasie przetestuję sposób na zdobycie nawet 4x taniej odczynów niż jest to w sklepach.